JERZY BIŃCZYCKI O NOCACH I DNIACH


źródło : Świat Młodych, Maj, 1978 rok

Rola Niechcica w telewizyjnych i filmowych "Nocach i dniach" sanowi zaledwie cząstkę Pana dorobku aktorskiego. Przypomnijmy krótko : w ciągu 17 lat pracy na scenie zagrał Pan blisko 70 ról teatralnych, około 20 telewizyjnych, kilkanaście filmowych. Od 13 lat występuje Pan w jednym z najlepszych polskich teatrów - Starym Teatrze w Krakowie. Współpacował Pan z reżyserami tej miary co Swinarski, Kutz, Jarocki, Hubner, Wajda. Ajednak propozycję objęcia roli Niechcica przywitał Pan słowami : "Na taką rolę aktor taki jak ja czeka latami". Dlaczego ?
- Jestem aktorem teatralnym. Propozycja Jerzego Antczaka stwarzała okazję sprawdzenia się w innym gatunku. Poza tym, pasjonującym zadaniem wydawało mi się przełożenie na język filmu literackiego bohatera Marii Dąbrowskiej. Wreszcie, aktor grający główną rolę ma, z reguły, możliwość dyskutowania jej koncepcji, kształtu - inaczej mówiąc, otrzymuje szansę nie tylko odtwarzania, ale i kreowania postaci.

Wygrał Pan tę szansę. W odczuciu telewidzó nazwiska Niechcic i Bińczycki oznaczają to samo. Utożsamienie aktora i postaci, którą odtwarza, to niebezpieczny, ale też najpewniejszy miernik sukcesu aktorskiego w serialu telewizyjnym.
- Miałem ułatwione zadanie. Pochodzę ze wsi, z Witkowic pod Krakowem i wydaje mi się, że potrafię zrozumieć największą pasję w życiu Bogumiła : przywiązanie do ziemi. Więcej, Niechcicowa filozofia życia jest, po części, i moją filozofią. Chciałbym, jak on, gdy przyjdzie czas obejrzeć się za siebie i móc powiedzieć : udało mi się przeżyć swoje lata uczciwie.

Bardzo to piękna filozofia, tylko czy nie nazbyt prosta. I czy rzeczywiście Bogumił jest - jak to sugeruje serial - bohaterem bez skazy ? Karol Irzykowski pisał o nim : filister i tępy hreczkosiej. Uzupełnimy listę zarzutó. Bogumił, w którym Barbara chciałaby widzieć żywy pomnik pięknych polskich tradycji niepodległościowych w istocie jest byłym powstańcem rzuconym na manowce historii, kimś, kto uprawia swoją małą działkę bez podstaw i sensu, pokrzykując spomiędzy bruzd : "Ja tu robię historię !".
Mój boże, przecież ten człowiek jako szesnastoletni chłopiec poszedł do powstania, potem za kogoś innego oddał się do poboru, wreszcie zajął się rolnictwem - robotą mozolną, ciężką, niewdzięczną, ale twórczą. Całe właściwie życie Niechcica polegało na spełnianiu obowiązków obywatelskich. Stawał w potrzebie zawsze tam, gdzie był najbardziej przydatny. Są okresy historyczne, kiedy hasło o tworzeniu historii należy rozumieć właściwie tak, jak je rozumiał Bogumił - zarządca Serbinowa. W przeciwnym wypadku nie pozostaje nic, tylko bezpłodne dywagacje polityczne.

Bogumił nie czyta książek, nie prenumeruje gazet, nie interesuje się współczesnymi prądami filozoficznymi. Jego horyzonty umysłowe wyznaczają serbinowskie miedze.
- Bo robi to co umie robić najlepiej, bez pretensji bycia inteligentem. Przyjął, że warte wysiłku jest to, co przynosi materialne, wymierne korzyści. W ostatecznym jednak rachunku należałoby zaznaczyć, co bardziej opłaciło się narodowi : dobrze utrzymany Serbinów, czy zielnik okolic Kalińca - "dzieło życia" przymusowego inteligenta - Ostrzeńskiego.

Życiu osobistemu Bogumiła też daleko do doskonałości. Niechcicowie tworzą stadło, w którym on pełni rolę wiecznie zapracowanego pana domu, ona jst nieprzystosowaną do męża i otoczenia histeryczką, a ich metody wychowawcze, w stosunku do syna polegają na tym, by - na przemian rozpieszczać lub, gdy niegrzeczny, brać kij i lać.
- Tomaszek dostaje w skórę nie wtedy, gdy się nie uczy, czy gdy pije z chłopami. Bogumił bije go wówczas gdy chłopak zaczyna oszukiwać i kraść. I trudno mu się dziwić, wziąwszy pod uwagę, że jego naczelną zasadą życiową było "przeżyć swoje lata uczciwie".
A małżeństwo Niechciców ... Noce i dnie" zostały napisane tak, żeby zademonstrować całą złożoność ludzkich uczuć, zbliżyć przeżycia książkowych bohaterów do powszechnie spotykanych realiów. Przecież, gdyby Dąbrowska uczyniła ze zwoich bohaterów wzorowe małżeństwo, które w dzień ciężko pracuje, w nocy przykładnie się kocha, a w niedzielę wyprowadza na spacer trójkę udanych dzieci, to serial należałoby zakończyć po pierwszym odcinku.

Poświęcił Pan Niechcicowi trzy lata pracy. Co ta rola Panu przyniosła ?
- Miłą świadomość, że Bogumił taki jakiego pokazałem, wzbudził sympatię i niepokój, że mogę być z nim zbyt dosłownie utożsamiony. Lubię tę postać, ale przecież Niechcicem nie jestem.

Rozmawiał : Maciej Iwanowski

Multimedia


Walc z filmu "Noce i dnie"